Puste pojemniki też kosztują. Jak ograniczyć koszty logistyki opakowań?
Puste pojemniki też kosztują. Jak ograniczyć koszty logistyki opakowań?
Kiedy firma analizuje koszty opakowań transportowych, najczęściej bierze pod uwagę ich zakup. Tymczasem cena pojemnika to dopiero początek. W przypadku opakowań wielokrotnego użytku znaczną część kosztów generuje ich późniejszy obieg – transport, magazynowanie, odbiór od klienta, czyszczenie, naprawy i ponowne dostarczenie do miejsca wykorzystania.
A przede wszystkim: pojemnik kosztuje również wtedy, gdy jest pusty.
Im większa liczba opakowań pozostaje w obiegu, tym większego znaczenia nabiera odpowiednie zarządzanie ich przepływem.
Pusty pojemnik nie oznacza zerowego kosztu
Po dostarczeniu produktu do klienta pojemnik nie przestaje być zasobem firmy. Musi wrócić do kolejnego obiegu. Do tego czasu może jednak przez wiele dni pozostawać u klienta, czekać na odbiór, być transportowany na znaczne odległości albo zajmować miejsce w magazynie.
Każdy z tych etapów generuje koszty, choć sam pojemnik nie przewozi w tym momencie żadnego produktu.
Właśnie dlatego przy analizowaniu efektywności opakowań wielokrotnego użytku warto patrzeć nie tylko na liczbę posiadanych pojemników, ale również na czas i sposób ich przemieszczania się pomiędzy kolejnymi cyklami wykorzystania.
Jeżeli pojemnik zamiast szybko wrócić do firmy przez długi czas pozostaje u odbiorcy, jego kolejny cykl zaczyna się później. W efekcie firma może potrzebować większej puli opakowań, aby zapewnić ciągłość produkcji i dostaw.
Najdroższy może być obieg, którego nie widać
W wielu przedsiębiorstwach opakowania przemieszczają się pomiędzy zakładem produkcyjnym, magazynami, dostawcami, klientami i operatorami logistycznymi. Każdy z tych punktów może wpływać na czas ich powrotu.
Problem pojawia się wtedy, gdy firma nie ma pełnego obrazu tego procesu.
Pojemniki mogą przez kilka dni oczekiwać na odbiór, trafiać do niewłaściwej lokalizacji albo wracać transportem, który nie jest optymalnie zaplanowany. Czasami część puli pozostaje poza firmą tak długo, że konieczny staje się zakup kolejnych opakowań.
Na poziomie pojedynczego pojemnika może to wyglądać jak drobne opóźnienie. Przy kilku czy kilkudziesięciu tysiącach sztuk w obiegu skala problemu może być już zupełnie inna.
Transport pustych opakowań też wymaga optymalizacji
Jednym z kosztów, o których łatwo zapomnieć, jest transport pustych pojemników.
Pusty pojemnik nadal zajmuje miejsce w samochodzie i wymaga organizacji odbioru oraz dostawy. Dlatego im lepiej firma potrafi planować przepływ opakowań, tym łatwiej ograniczyć niepotrzebne przejazdy i lepiej wykorzystać istniejącą flotę oraz przestrzeń transportową.
Nie zawsze oznacza to konieczność całkowitej zmiany modelu logistycznego. Czasem największą różnicę daje lepsze planowanie odbiorów, połączenie kilku przepływów albo wcześniejsze wykrycie miejsc, w których pojemniki pozostają zbyt długo.
Chcesz sprawdzić, gdzie w Twojej firmie powstają koszty związane z obiegiem pustych opakowań? Skontaktuj się z comepack.